Na powyższym rysunku dziennym indeksu posługuję się pewną taktyką, która wykorzystuje poniższe narzędzia:
- wstęga Bollingera
- STS + obserwacja dywergencji na nim
- średnia SMA 55 okresowa
Jej zastosowanie pozwalało w przeszłości w miarę trafnie wskazać potencjalne miejsca zwrotów. Obecnie jesteśmy w jednym z takich miejsc, w którym możemy trochę śmielej pospekulować na temat zwrotu, przed wygenerowaniem pewniejszych sygnałów sprzedaży.
Przestrogą przed zbytnim zawierzeniem temu, co pokazuje wykres niech jednak będzie sytuacja z końca lipca 2009 r. (tam, gdzie mamy dywergencję nr 2). STS pozostawał wtedy w rejonach wykupienia aż 13 sesji a od momentu wkroczenia w strefę wykupienia indeks wzrósł o ponad 200 pkt. Miało to miejsce po przebiciu od dołu średniej SMA 55. Od tamtego czasu średnia SMA 55 była już testowana 4 razy i za każdym razem broniła przed spadkami.
